Za wysokie wyceny nieruchomości?
 Oceń wpis
   

W poprzednim wpisie zachęcałem do kupowania nieruchomości na licytacjach komorniczych. Niestety, w moim przypadku miała miejsce ostatnio czarna seria. akurat występowałem w roli wierzyciela i aktywnie ogłaszałem licytacje. Niestety, w kilku ostatnich przypadkach nikt nie kupił nieruchomości nawet na drugich licytacjach. Prawdopodobnie za wysoko wycenione przez biegłych, ale że aż tak wysoko że nawet za 2/3 wartości oszacowania nikt nie chciał ich kupić... Co jednak ciekawe, problem ten dotyczył tylko nieruchomości zabudowanych, działki niezabudowane natomiast sprzedawały się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki, już na pierwszych licytacjach.

Kredyt hipoteczny, dług, i co dalej z nieruchomością
 Oceń wpis
   

Porównywanie ofert bankowych, uruchamianie porównywarek kredytów hipotecznych, konsultacje z niezależnymi doradcami finansowymi, przeglądanie forum i blogów poświęconych kredytom hipotecznym, konsultacje z "doświadczonymi" kolegami z pracy. Wszystko po to aby wybrać potencjalnie najtańszy kredyt, bo różnice mogą być znaczne. I w końcu jest upatrzone mieszkanie i jest kredyt, spokojnie, regularnie spłacany. Życie jednak czasem płata figle i to nieprzyjemne. Pracę można stracić a do jeszcze np. kurs franka szwajcarskiego zaskakująco wysoko podskoczy, jak to z rok temu dotkliwie odczuli kredytobiorcy którzy zaciągnęli kredyt hipoteczny w tej właśnie walucie.

Trzeba się z tym liczyć, niejednego już dopadł przeterminowany dług z tytułu tegoż kredytu a w konsekwencji wypowiedzenie umowy kredytowej i windykacja - egzekucja z nieruchomości wziętej na tenże kredyt. Opcje są często wtedy dwie. Pierwsza to poddanie się i czekanie aż komornik zlicytuje mieszkanie (dom). Mogą minąć lata zanim ktoś taka nieruchomość kupi bo na licytacjach niezbyt chętnie kupowane są nieruchomości zasiedlone, z lokatorami. Można więc czekać licząc na cud, na dyrektorskie stanowisko? ale odsetki od kredytu narastają, a cuda się nie zdarzają. Dlatego warto często skorzystać z innej opcji a mianowicie zacisnąć zęby i sprzedać nieruchomość a z sumy uzyskanej ze sprzedaży szybko spłacić dług zanim stanie się odsetkami o wiele wyższy. I dorabiać się od nowa, trudno.

Komentarze (4)
Samochody za pół ceny
 Oceń wpis
   

Czy można za pół ceny (wartości) kupić legalnie, niekradziony samochód? Owszem można, na licytacji komorniczej. Ponieważ rzesze osób o tym niewiedzą, więc podam trochę szczegółów.

na pierwszej licytacji cena wywoławcza licytowanej ruchomości a więc i pojazdu, ustalana jest na 3/4 wartości oszacowania. Jeżeli pierwsza licytacja nie dojdzie do skutku, to na wniosek wierzyciela wyznaczana jest druga licytacja i wówczas cena wywoławcza wynosi tylko 1/2 wartości oszacowania. Czyli, pół wartości samochodu, jak napisałem na wstępie. A ponieważ komornicy bardzo z urzędu bardzo niewiele robią w kierunku obwieszczenia takiej licytacji a chyba większość osób nie wie o tym iż mają w licytacjach zastosowanie takie reguły cenowe, przeto często nawet na drugiej licytacji nie pojawia się żaden licytant. Jednak wystarczy wysłać choćby z 50 maili na chybił trafił do firm w miejscowości gdzie licytacja ma się odbyć (i z podaniem szczegółów w tym cenowych) i już zjawia się na licytacji chmara chętnych.

Jak dowiadywać się o licytacjach nieruchomości? Bynajmniej nie z ogłoszeń na licytacyjnych portalach informacyjnych, gdyż te wertuje wielu potencjalnie zainteresowanych, tylko bezpośrednio u komorników.

Komentarze (0)
Bankom łatwiej niż innym wierzycielom
 Oceń wpis
   

Prawo daje formy bankom w porównaniu z innymi wierzycielami, firmami czy osobami prywatnymi. Gdy kieruje przeciwko komuś pozew o zapłatę to muszę liczyć się z tym że proces potrwa nawet dwa lata jak dłużnik będzie sprytnie kombinował. To nic że nakaz zapłaty otrzymam w dwa, trzy tygodnie. Pozwany wniesie sobie sprzeciw nawet gdy sprawa jest jasna to sąd nie będzie miał innego wyjścia jak skierować sprawę do postępowania zwykłego. I zaczną się rozprawy, powoływanie świadków. Później ewentualnie wniosek o uzasadnienie wyroku, apelacja... A "po drodze" celowe braki formalne w pismach pozwanego, aby tylko sprawę przeciągnąć jak najdłużej.

A jak banki załatwiają tytuły wykonawcze, czy też skazane są na takie korowody? absolutnie nie, gdyż bank sam wystawia bankowy tytuł egzekucyjny a następnie kieruje do sądu wniosek o nadanie mu klauzuli wykonalności. Sąd nie wzywa pozwanego, nie informuje go nawet o tym i przybija klauzule. Jak jesteś dłużnikiem banku, to dowiesz się o tym dopiero gdy komornik zajmie Ci konto. Dopiero wówczas masz szansę na środek odwoławczy - powództwo przeciwegzekucyjne ale pieniądze masz zablokowane przez komornika.

Komentarze (0)
Wykolegować banki i parabanki
 Oceń wpis
   

Luksusowe siedziby, gigantyczne pensje dyrektorów, członków zarządu. Pracownicy niższego szczebla też nie mają źle. Wszystko za nasze pieniądze. Nie chciałbym być źle zrozumiany, ja tylko nie lubię pośrednictwa o ile można je wyeliminować. A zyskujące na popularności pożyczki społecznościowe coraz bardziej dają mi do myślenia, czy my obywatele możemy i w jakim stopniu wyeliminować banki. Pożyczki społecznościowe to tylko kropla w morzu, namiastka, ale idea jest OK. Zamiast wpłacać na lokatę albo na konto, udzielasz pożyczki czyli robisz to co bank z Twoimi pieniędzmi gdy wpłacisz je na lokatę. Tym samym zamiast marnych np. 5 procent masz procent aż 20 czyli maksymalne odsetki jeśli tak porozumiesz się z pożyczkobiorcą. Jemu też się opłaci szczególnie wtedy gdy jego zdolność kredytowa jest kiepska i skazany jest na zabójczo oprocentowana pożyczkę w parabanku (pozabankowe firmy pożyczkowe). Na razie społecznościowe pożyczki to jedynie szybkie pożyczki przez internet, niezabezpieczone rzeczowo, pożyczkodawca i pożyczkobiorca nie widzą się nawet . A gdyby tak wyrwać wyrwać bankom i parabankom kawał hipotecznego tortu? Pożyjemy, zobaczymy.

Komentarze (0)